Nie wiesz? Pytaj! Wiesz? Pomóż!

Prawidłowo wykonaj wzmocnienia ścian

Wieńce, trzpienie, ramy – coraz częściej w murowanych budynkach projektuje się wzmacniające elementy z żelbetu. Ich układ oraz sposób połączenia z murem to czynniki wpływające między innymi na odporność ścian na zarysowania.

Dzisiejsze budynki jednorodzinne projektowane są z większym architektonicznym rozmachem, niż miało to miejsce kiedyś. Lubimy duże otwarte wnętrza bez wewnętrznych ścian nośnych, pomieszczenia wysokie na dwie kondygnacje, coraz częściej sięgamy po odważne projekty domów o awangardowych  formach. Jednocześnie chętnie „odchudzamy” ściany. To wszystko sprawia, że obecne konstrukcje murowe wymagają odpowiednich wzmocnień.


W budynkach o skomplikowanym schemacie konstrukcyjnym niektóre strefy ścian narażone są na zginanie, dlatego należy przewidzieć dla nich odpowiednie wzmocnienia (fot. SOLBET)

Dzięki żelbetowym wieńcom i trzpieniom usztywniamy ściany, zwiększając ich wytrzymałość na skoncentrowane naprężenia ściskające oraz na obciążenia poziome (np. wiatr lub napór gruntu). Wprowadzamy też podział ściany na mniejsze powierzchnie, co umożliwia kompensację rys skurczowych materiału murowego i zapobiega rysowaniu się ścian

Gdzie w ścianach potrzebne są żelbetowe wzmocnienia?

W budynkach tradycyjnych, w murowanych ścianach występują zawsze elementy żelbetowe w postaci wieńców. I w większości „klasycznych” budynków dodatkowe elementy żelbetowe są niepotrzebne. Przy zachowaniu zwartej bryły i zaprojektowaniu wewnętrznych ścian nośnych, które usztywniają ściany zewnętrzne, układ konstrukcyjny w postaci murów i wieńców żelbetowych świetnie radzi sobie z obciążeniami. Jak już jednak zostało wspomniane, owe „klasyczne” budynki stawia się coraz rzadziej – a w nowoczesnych konstrukcjach prawie zawsze potrzebne są elementy wzmacniające (i to niezależnie od tego, z jakiego materiału budujemy). Nie ma dla nich uniwersalnego schematu, bo każdy budynek należy rozpatrywać indywidualnie, ale ogólnie można przyjąć, że wzmocnienia żelbetowe murów najczęściej wykonuje się:

  • w ścianach kolankowych – ich zadaniem jest przeniesienie reakcji rozporowych z dachu. Jeśli ściana kolankowa jest niska (1-2 warstwy bloczków) to zazwyczaj wystarczy wzmocnienie w postaci wieńca pod murłatą. Jeśli jest wyższa, powinno się dodatkowo wykonać trzpienie, czyli słupki wzmacniające (na ogół co 3-4 bloczki, czyli co 1,8-2,4 m);


Zbrojenie słupków ściany kolankowej musi być dołem wypuszczone ze stropu, a górą zakotwione w wieńcu (fot. SOLBET)

  • w ścianach szczytowych – pełnią tu przede wszystkim funkcję usztywniającą. Ściany szczytowe to zmora wykonawców, a jeśli są źle wykonane, to niestety również inwestorów. Są to przegrody szczególnie narażone na zarysowania. Mają duże powierzchnie i rzadko są usztywnione nośnymi ścianami wewnętrznymi, bo na poddaszu zazwyczaj mamy tylko ściany działowe. W fazie montażu, kiedy jeszcze nie ma dachu, działają więc jak żagle – a później muszą radzić sobie z obciążeniami przenoszonymi z dachu wskutek ruchów więźby pod wpływem wiatru czy pracy drewna. Dlatego powinno się je wzmacniać. Przy ścianach szczytowych o małej powierzchni wystarcza zazwyczaj kontynuacja wieńca pod murłatami. Przy większych wykonuje się najczęściej obwodowy wieniec po szczycie albo wprowadza wieniec ciągły nad otworami okiennymi;


Przykładowe wzmocnienie ściany szczytowej - usztywnienie narożnika przez przedłużenie wieńca ścian kolankowych oraz wykonanie nad otworem okiennym wieńca połączonego z obwodowym wieńcem po szczycie (fot. SOLBET)

  • w miejscach występowania dużych reakcji podporowych (podciągi, oparcie stropu);
  • w narożnikach na połączeniach ścian nośnych – jeśli konstrukcja wymaga skrępowania ścian;
  • w ścianach piwnicznych – przejmują obciążenia od naporu gruntu. Zazwyczaj wykonuje się trzpienie w rozstawie 1,8-3,6 m (wielokrotność 60 cm modułu bloczka), ale to zawsze musi określić projektant;
  • w strefach między otworami okiennymi (filarki okienne) – w zależności od przekroju i schematu obciążeń może być tu potrzebny żelbet, ale często nośność muru jest wystarczająca. Zdarza się też, że nadproża opiera się w sposób ciągły na skrajnych fragmentach ścian, nie obciążając filarka.

To, jak ostatecznie rozwiązana zostanie kwestia wzmocnień, zależy od indywidualnych uwarunkowań, m.in. od układu konstrukcyjnego budynku, grubości muru, strefy wiatrowej i śniegowej. W przypadku ścian kolankowych i szczytowych istotna będzie konstrukcja dachu, jego ciężar i rozpiętość. Przy ścianach piwnicznych rodzaj gruntu i głębokość posadowienia. Dlatego zawsze potrzebne są indywidualne obliczenia. Teoretycznie powinny one znaleźć się w projekcie domu, ale niestety często nie są tam uwzględnione, albo wykonane bez szczegółowej analizy. Warto zadbać o to, aby projektant rzetelnie się nad nimi pochylił, np. zlecając mu wykonanie projektu wykonawczego. Istotna jest również rola  kierownika budowy. UWAGA - dotyczy to każdego materiału murowego, nie tylko ścian z betonu komórkowego!

Jak przygotować ściany pod trzpienie żelbetowe

Najwygodniej i najprościej jest wypuścić z fundamentów lub - jeśli dotyczy to wyższych kondygnacji - wieńców,  pręty zbrojeniowe albo startery pod słupy, a następnie wymurować ściany, zostawiając w nich puste przestrzenie przeznaczone do zabetonowania. Krawędzie ścian można zakończyć równo, by przekrój trzpieni był o stałych wymiarach – prostokątny, albo pozostawić w nich strzępia (ich wymiar nie powinien przekraczać 10 cm, inaczej beton może ich nie wypełnić). Druga opcja jest korzystna, bo beton w naturalny sposób zazębia się z płaszczyzną muru. W ścianach z betonu komórkowego zarówno opcja prostych krawędzi ścian, jak i strzępi, jest bardzo łatwa do wykonania, bo bloczki wygodnie docina się pod żądany wymiar.


Strzępia nie powinny być głębsze niż 10cm, żeby beton mógł wypełnić przestrzeń w murze (fot. SOLBET)

Trzeba uważać, bo takie „szczerbate” ściany, zwłaszcza wysokie, są podatne na przewrócenie przez wiatr. Wielu wykonawców bagatelizuje to zagrożenie – do pierwszej katastrofy. Jeśli istnieje ryzyko wystąpienia burzy albo wichury, warto ściany stabilnie podeprzeć montażowo, dopóki nie zostaną uzupełnione trzpieniami.


Partnerem cyklu "Bezbłędny beton komórkowy" jest firma Solbet (zobacz prezentację).

Przeczytaj również pozostałe odcinki cyklu: 
Doceń zalety wykonawcze ABK
Wybierz materiał zgodny z projektem
Ostrożnie ze zmianą wysokości ścian
Uwaga na otwory
Dbaj o materiał i technologię
Zaprawa - istotna część systemu
Zwróć uwagę na zbrojenie spoin
Miejsca oparcia nadproży i stropu
Przerwa w pracach


 

Data publikacji: 12 września 2019

Zobacz także

Zadbaj o właściwe długości podparcia belek i prawidłowe zbrojenie strefy przypodporowej stropu (fot. SOLBET)BEZBŁĘDNY BETON KOMÓRKOWY

Miejsca oparcia nadproży i stropu

To newralgiczne strefy murów, narażone na obciążenia od reakcji podporowej belek nadprożowych i płyt stropowych. Trzeba je prawidłowo przygotować, żeby ściany się nie porysowały.
Zbrojenie spoin wspornych zapobiega pękaniu rozciąganych stref ścian (fot. SOLBET)BEZBŁĘDNY BETON KOMÓRKOWY

Zwróć uwagę na zbrojenie spoin

Ściany zazwyczaj poddawane są ściskaniu. Są jednak takie strefy w murze, w których występują naprężenia rozciągające – i tam potrzebne jest wzmocnienie spoin wspornych. Inaczej ściany popękają, niezależnie od tego, z jakich materiałów są wykonane.
Jakiej zaprawy użyć? Najlepiej systemowej, zalecanej przez producenta! (fot. SOLBET)BEZBŁĘDNY BETON KOMÓRKOWY

Zaprawa - istotna część systemu

Rodzaj zaprawy i sposób wykonania spoin w murze uwzględnione są przez projektanta w obliczeniach statycznych i, jeśli to konieczne, termicznych. Ewentualne zmiany nie pozostają więc bez wpływu na właściwości ścian.