Nie wiesz? Pytaj! Wiesz? Pomóż!

Wybierz materiał zgodny z projektem

Z czego budować dom? W projekcie domu przewidziane są określone rozwiązania materiałowe. Nie zmieniaj ich na własną rękę, bo nieautoryzowane przez specjalistę modyfikacje mogą mieć istotny wpływ na właściwości ściany i tym samym wielopłaszczyznowe skutki uboczne!

Projektant w kontekście doboru materiału na ściany uwzględnia ich konkretną budowę, w tym wszystkie warstwy, z których składa się przegroda. W obliczeniach konstrukcyjnych bierze pod uwagę właściwości warstwy nośnej, natomiast w kontekście doboru rozwiązań pod kątem fizyki budowli uwzględnia nie tylko tę nośną, ale również pozostałe warstwy, w tym termoizolację oraz wykończenie. Oznacza to, że w projektowaniu zawsze rozpatruje się określoną grubość i parametry bloczków. Dlatego właśnie w projekcie domu mamy podany rodzaj materiału murowego, jego klasę wytrzymałości na ściskanie oraz współczynnik przewodzenia ciepła λ albo wyliczony na jego podstawie współczynnik przenikania ciepła U całej ściany (uwzględniający wszystkie warstwy wewnętrzne i zewnętrzne występujące w przegrodzie).
Co z tego wynika? Że parametry bloczków zostały przeanalizowane i wplecione w całokształt konstrukcji, zatem każda ingerencja może nieść za sobą mniej lub bardziej poważne konsekwencje dla statyki budynku i zachodzących w nim zjawisk związanych z fizyką budowli. I dotyczy to zarówno ścian zewnętrznych, jak i wewnętrznych! Podejmowane na własną rękę działania, bez autoryzacji ze strony specjalisty (projektanta i kierownika budowy), są na tyle ryzykowne, że często dają o sobie znać dopiero na dalszych etapach budowy, kiedy na przemyślane rozwiązania jest już za późno. Jak zatem budować, żeby uniknąć niepotrzebnych problemów?

Nie zmieniaj wymiarów bloczków

Zacznijmy od szerokości, czyli wymiaru decydującego o grubości ściany. Jakie skutki może mieć zastosowanie bloczków o mniejszej szerokości niż mamy w projekcie? Po pierwsze – obniżamy nośność ścian. Stają się cieńsze, smuklejsze, mają mniejszy przekrój poprzeczny i tym samym mają niższą wytrzymałość na ściskanie i na zginanie. Mogą wymagać wzmocnień albo dodatkowego usztywnienia. Po drugie - pocieniając ściany pogarszamy ich współczynnik przenikania ciepła U, więc być może w przypadku przegród zewnętrznych trzeba będzie pogrubić termoizolację. Zanim zdecydujemy się na takie zmiany, powinniśmy skonsultować je z projektantem lub kierownikiem budowy, który w razie konieczności przeprowadzi ponowne obliczenia.

A czym skutkuje zastosowanie bloczków o większej szerokości niż ta w projekcie? Zwiększamy wtedy przewidzianą grubość ścian, zabierając część powierzchni pomieszczeń lub zwiększając gabaryty (obrys) budynku. Jedne i drugie zmiany są zmianami istotnymi, które wymagają wykonania projektu zamiennego i uzyskania zamiennej decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę.  Można oczywiście pocienić termoizolację, żeby obrys się nie zwiększył – w końcu grubsza ściana jest cieplejsza, a jeśli zastosujemy materiał ociepleniowy o niższej niż w projekcie pierwotnym przewodności cieplnej, to parametry przegrody powinny spełniać pierwotne założenia. Ale tu wracamy do punktu wyjścia, a mianowicie, że taka modyfikacja wymaga odpowiednio wczesnego przemyślenia i zaplanowania. Pamiętajmy też , że zwiększając grubość ścian ingerujemy w zmianę usytuowania ich osi ścian. W kontekście konstrukcji przesunięcie środka ciężkości powoduje zwiększenie mimośrodowego obciążenia fundamentów. 


Modyfikacja grubości muru może wiązać się z koniecznością przeliczenia konstrukcyjnego i cieplno-wilgotnościowego przegród (fot. SOLBET)

Poza szerokością, warto też zwrócić uwagę na długość i wysokość bloczków, bo u większości producentów te wymiary się różnią. Jeśli projektant wzorował się na jednej marce, to wrysował w projekt określony moduł i na nim oparł rozmieszczenie otworów i wysokość kondygnacji. Jeśli wybierzemy bloczki o 4 cm krótsze lub dłuższe, to nikt ich przecież nie będzie podklejał ani docinał, tymczasem zsumowane 4 cm na każdym elemencie trochę „przesuwa” nam otwory okienne czy poziom oparcia stropu.

Nie ulepszaj parametrów

Z jakiegoś powodu nie ufamy obliczeniom konstrukcyjnym i jeśli w projekcie mamy wpisane bloczki odmiany 500 lub 600, to „w razie czego” kupujemy 700. Tylko po co…? Czy większa wytrzymałość ma sprawić, że ściany będą mocniejsze niż w pierwotnym projekcie? To nieracjonalne podejście. To zmiany niepotrzebne, a wręcz niewskazane, bo inny asortyment charakteryzuje się innymi właściwościami, ma np. np. inny skurcz, gorszą termoizolacyjność i w efekcie w pewnym kontekście pogarszamy parametry przegrody, zamiast je polepszyć.
Jeszcze groźniejsza w skutkach jest zamiana bloczków na „lepsze, bo cieplejsze”. Beton komórkowy ma tym lepsze parametry cieplne, im jego gęstość –  a tym samym wytrzymałość na ściskanie – jest mniejsza. Zamiana elementów odmiany 600 na odmianę 400 lub 350 na pewno więc poprawia parametry cieplne ściany, ale mocno obniża jej nośność, a to już poważny problem. Lepsze niestety na budowie często bywa wrogiem dobrego.

Nie mieszaj materiałów

Materiałowy melanż to konstrukcyjny koszmar. Ani w obrębie ścian nośnych, ani działowych nie należy łączyć ze sobą różnych materiałów murowych. Każdy ma inne właściwości: wytrzymałość, skurcz, izolacyjność cieplną, budowę, inną dokładność wymiarową, możliwości docięcia, zespolenia, jedne elementy muruje się na cienkie spoiny, inne wymagają zastosowania zaprawy tradycyjnej. Ściany z wymieszanych elementów nie stanowią monolitu, ponieważ poszczególne ich fragmenty inaczej się zachowują (pracują), a w efekcie może to doprowadzić do powstania pęknięć.


Najlepiej całą konstrukcję murową budynku wykonywać z jednolitego materiału murowego – beton komórkowy nadaje się zarówno na ściany zewnętrzne, jak i wewnętrzne nośne i działowe (fot. SOLBET)

Unikanie łączenia różnych materiałów ściennych w obrębie jednej kondygnacji ma też wymiar czysto praktyczny. Elementy często mają odmienne wymiary i trudno jest dopasować wysokość wszystkich ścian do jednakowego poziomu.  

Buduj systemowo

Systemowo, czyli z wykorzystaniem odpowiedniej chemii budowlanej (zapraw murarskich a nawet klejów do systemów ociepleń i zapraw tynkarskich) i elementów uzupełniających, takich jak kształtki U, płytki czy prefabrykowane nadproża. Jeśli są uwzględnione w projekcie, to nie rezygnujmy z nich, a jeśli ich nie ma – to rozważmy ich użycie. Fachową pomocą przy konsultacjach i doborze materiałów na pewno posłuży nam kierownik budowy albo producent systemu.


Kształtki U można wykorzystać jako tracony szalunek dla nadproży o dużych rozpiętościach, wieńców albo filarków ściennych (fot. SOLBET)

Decyzja o zastosowaniu rozwiązań systemowych, nawet wtedy, kiedy w projekcie ich nie ma, to chyba jedyna zmiana w zakresie materiału ściennego, którą rzeczywiście warto wdrożyć w proces budowy. Systemowe elementy ułatwiają staranne wyprowadzenie fragmentów muru nad otworami, prawidłowe obudowanie wieńca albo filarów. Są lekkie, równe i mają wymiary dopasowane do systemu bloczków, a ich montaż i łączenie odbywa się na tę samą cienkowarstwową zaprawę klejową, której używa się do murowania. Przyśpieszają prace i zmniejszają ryzyko popełnienia błędu wykonawczego.

Pamiętajmy, że wprowadzając jakiekolwiek zmiany w projekcie zawsze musimy spojrzeć kompleksowo na bilans zysków i strat, nie skupiać się na pojedynczym elemencie, ale w wielu płaszczyznach analizować całą przegrodę i konstrukcję domu. Zamiany powinny być przede wszystkim racjonalne, zarówno pod względem właściwości, jak i pod kątem wykonawczym i ekonomicznym. Dlatego bezwzględnie konsultujmy wszelkie plany z projektantem i kierownikiem budowy, którzy potrafią spojrzeć na inwestycję w znacznie szerszym kontekście.


Partnerem cyklu "Bezbłędny beton komórkowy" jest firma Solbet (zobacz prezentację).

Przeczytaj również pozostałe odcinki cyklu: 
Doceń zalety wykonawcze ABK
Ostrożnie ze zmianą wysokości ścian
Uwaga na otwory
Dbaj o materiał i technologię
Zaprawa - istotna część systemu
Zwróć uwagę na zbrojenie spoin
Miejsca oparcia nadproży i stropu
Prawidłowo wykonaj wzmocnienia ścian
Przerwa w pracach


 

Data publikacji: 31 maja 2019

Zobacz także

Wełna mineralna jest niepalna - nagranie studyjnePOROZMAWIAJMY O WEŁNIE

Wełna mineralna jest niepalna

Co to znaczy, że materiał jest niepalny? Jakie to ma znaczenie w razie pożaru domu? Jaką klasę reakcji na ogień ma wełna mineralna? Rozmowa z ekspertem MIWO.
Im więcej mamy czasu, tym większe szanse na sprawną akcję ratunkowąPOROZMAWIAJMY O WEŁNIE

Spokojnie, nie pali się!

Do wzniecenia ognia wystarczy iskra. I często od naszych budowlanych decyzji zależy, czy i w jakim stopniu rozwinie się z niej pożar. Dlatego warto zadbać o bezpieczeństwo pożarowe budynku dzięki wełnie mineralnej.
Beton komórkowy jest materiałem niezwykle odpornym na wykonawcze błędy (fot. SOLBET)BEZBŁĘDNY BETON KOMÓRKOWY

Doceń zalety wykonawcze ABK

Fachowcy lubią ułatwiać sobie życie. Im wdzięczniejszy materiał mają w rękach, tym lepiej sobie z nim radzą i tym mniejsze ryzyko, że podczas murowania popełnią błąd.