Nie wiesz? Pytaj! Wiesz? Pomóż!

Czy (nawet) kuny lubią wełnę?

Oczywiście! Wełnę mineralną lubią wszyscy. Ale to nie w poszukiwaniu wełny kuny plądrują nasze dachy i nie w rodzaju termoizolacji powinniśmy się dopatrywać celu ich nieproszonych wizyt.

Dlaczego poruszamy temat kun w cyklu rozmów o wełnie mineralnej? Bo ostatnio w walce o rynek materiałów termoizolacyjnych za oręż obrano mity, że to rzekomo wełna wabi kuny na dach. Nic bardziej mylnego. Pod naszymi dachami szukają schronienia różne zwierzęta i żadne nie są specjalnie wybredne w kwestiach materiałowych. Po prostu lubią mieć ciepło i sucho, tak jak my. Pszczoły lub szerszenie lęgną się pod elementami pokrycia, nietoperze na strychu, jaskółki moszczą sobie gniazda przy podsufitce, a nieszczęsne kuny zasiedlają poddasza. Czy te upodobania fauny do szukania gościny w naszych domach mają sprawić, że zrezygnujemy z klasycznego dachu? Albo czy wybierając materiał na ocieplenie połaci powinniśmy kierować się tym, co lubią albo czego nie lubią bytujące wokół nas zwierzęta? Przecież nie. Dom, dach - jest przede wszystkim dla nas. Ma być trwały, szczelny, ciepły i ma się nam podobać. Sam materiał ociepleniowy również powinniśmy wybierać skupiając się na jego deklarowanych parametrach i właściwościach użytkowych, a nie na hipotetycznych preferencjach nieproszonych „gości”. Do ich zniechęcenia służą odpowiednie elementy zabezpieczające, osłony przestrzeni wentylacyjnych, akcesoria uniemożliwiające swobodne przejście. Przecież dekarze znają te problemy nie od dziś. Zamiast denerwować się jałową dyskusją na temat upodobań kun, lepiej zadbajmy o właściwe wykonawstwo i o odpowiednie zaprojektowanie detali dachu, które sprawią, że żaden mały intruz się do środka nie przeciśnie.

Kuna szuka warunków, nie wełny

Rezygnacja z wełny mineralnej do ocieplania dachu tylko z powodu obawy przed kuną? To tak, jakby zrezygnować z trawnika w przydomowym ogródku tylko dlatego, że przecież może wejść tam kret. Jasne, że może, jasne też, że nie jest to żaden argument przeciw zakładaniu trawnika. Po prostu zabezpieczamy go siatką albo rozlewanymi po obrzeżach „ogrodowymi nalewkami” o odstręczającym dla kreta zapachu. Podobnie jest z dachem. Kuna nie biega po dachach okolicznych domów węsząc w poszukiwaniu wełny. Gdyby tak było, atakowałaby raczej hurtownie budowlane, gdzie wełna jest znacznie łatwiej osiągalna… Kuna szuka ciepłych, suchych i bezpiecznych zakamarków. Jeśli dach jest dla niej łatwo dostępny, to wykorzysta go na swoją kryjówkę. Jeśli w podsufitce, między dachówkami albo w przestrzeni wentylacyjnej okapu, kosza czy kalenicy znajdzie szczeliny (a nie potrzebuje wiele – przeciśnie się nawet przez szpary 5 cm!) z dużym prawdopodobieństwem osiedli się na dłużej w połaci. To, czym będzie ocieplona, nie będzie miało dla niej znaczenia. Być może w laboratorium, gdyby postawić przed kuną kilka próbek materiałów ociepleniowych, rzeczywiście wybrałaby wełnę mineralną, ze względu na jej sprężystą strukturę i dobrą termoizolacyjność – czyli to, za co sami ją cenimy. W dachu nie będzie jednak się nad tym zastanawiać.


Sprytna kamionka bytując wśród ludzi nauczyła się, że poza jedzeniem znajdzie u nas również ciepłe i niedostępne dla wrogów schronienie. W domach sąsiadujących z lasem dach staje się jej potencjalnym siedliskiem, dlatego w porę trzeba zadbać o jego zabezpieczenie – tak, aby uniemożliwić zwierzakowi dostanie się do wnętrza połaci (fot. creativenature.nl - Fotolia.com)

Skąd zatem opinie, że kuny najbardziej lgną do wełny? Mają bardzo prozaiczne podłoże. Po prostu wełna mineralna jest najpopularniejszym materiałem do ocieplania dachów. Inne typy termoizolacji nie są tak powszechne, zresztą pojawiły się na naszym rynku stosunkowo niedawno i trudno jednoznacznie weryfikować je pod kątem zwierzęcych preferencji. Przeważająca większość polskich dachów ocieplona jest wełną mineralną. Jednocześnie populacja kamionek nie jest taką znowu plagą, w skali rynku budowlanego kuna jest zagrożeniem dość sporadycznym. Trudno się dziwić, że kiedy już się gdzieś pojawia - trafia właśnie na wełnę. Dlatego nie ma sensu zastanawiać się nad tym, który materiał bardziej lubi, zdecydowanie lepiej skupić się na dokładnym zabezpieczeniu newralgicznych stref dachu.

Jak chronić dach przed kuną?

Na pewno rozwiązaniem problemu nie jest dobieranie termoizolacji pod kątem rzekomych preferencji tego szkodnika. Pamiętajmy, że kuna szuka dachu o łatwym dostępie, a nie dachu z konkretnym materiałem ociepleniowym. Co więcej, jeśli raz zasiedli naszą połać, to nawet gdy się z niej wyprowadzi, z dużym prawdopodobieństwem kierowana zapachem niebawem pojawi się kolejna kuna. Dlatego jedyną pewną formą ochrony jest udaremnienie penetracji dachu. A nie jest to łatwe! Kamionka potrafi wspinać się po ścianach, rurach spustowych, piorunochronach, skacze w górę na wysokość 2 m, zwinnie przeskakuje z drzew i przeciska się przez wąskie szczeliny. Trudno skutecznie się przed nią zabarykadować.
Przede wszystkim należy zabezpieczyć stalowymi siatkami wszystkie strefy, którymi zwierzę mogłoby dostać się pod pokrycie: przestrzeń wentylacyjną w okapie, pod gąsiorami (taśmy kalenicowe nie są dla niej przeszkodą), szczeliny w podsufitce i w koszu dachowym, a w starych dachach nawet szpary przy wyszczerbionych dachówkach. W budynkach usytuowanych w pobliżu lasu, na terenach potencjalnego bytowania kun domowych, dekarze zalecają też wykonywanie pełnego deskowania dachu, którego w przeciwieństwie do cienkiej membrany zwierzę raczej nie będzie chciało przegryzać.


Tam, gdzie połać przylega do ściany, kuna ma ułatwione zadanie, bo bezpośrednio ze ściany może przeskoczyć na dach - metalowa „skrzynka” to jeden ze sposobów dekarzy na utrudnienie jej tego przejścia (fot. KMR)

Na rynku dostępne są rozmaite urządzenia emitujące dźwięki mające odstraszać kuny, można też kupić specjalne esencje zapachowe. Ich skuteczność nie jest jednak potwierdzona, kuny dość szybko przyzwyczajają się do odgłosów, a „groźne” zapachy wietrzeją. To raczej rozwiązanie dla zdesperowanych właścicieli uszkadzanych przez kamionki samochodów (szkodniki chronią się pod maską szukając ciepła i przegryzają przewody). W domach zdecydowanie lepiej polegać na sprawdzonych metodach zabezpieczeń budowlanych.

A jeśli kuna już u nas zamieszkała?

Niestety, nie ma się z czego cieszyć. Ten nieproszony gość czyni w dachu spustoszenie, niszczy izolację, gromadzi tam resztki jedzenia i oczywiście załatwia się, narażając na szwank nie tylko nasz komfort, ale i zdrowie. Jak się jej pozbyć? Warto spróbować metody „zatrzaśnięcia jej drzwi”. Najpierw trzeba znaleźć źródło problemów, czyli wejście (może być ich kilka!). Pomocne przy namierzaniu jest śledzenie tropów kamionki, obserwowanie śladów łap na tynku, strzępków izolacji na ziemi. Można też skorzystać z kamery termowizyjnej. Następnie trzeba zostawić tylko jedno wejście, a resztę odciąć, czyli porządnie zabezpieczyć stalowymi siatkami, o których była mowa wcześniej. Ponieważ kuna prowadzi nocny tryb życia, po zmierzchu wcześniej czy później opuszcza siedlisko, udając się na polowanie – wówczas należy „zamknąć” jej ostatnie wejście, żeby nie mogła wrócić. Tylko uwaga! W żadnym wypadku nie wolno uwięzić kuny w środku, podobnie jak jej młodych. Z oczywistych względów  humanitarnych, jak również dlatego, że umierające zwierzę schowa się w najdalszym zakamarku dachu, a związane z rozkładem ciała uciążliwości przysporzą nam tylko jeszcze więcej problemów. 


Partnerem cyklu "Porozmawiajmy o wełnie" jest Stowarzyszenie Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO (zobacz prezentację).

Przeczytaj również pozostałe odcinki cyklu: 
Wełna mineralna jest wszechstronna
Ciepło zawsze na miejscu
- Wełna otula ciszą
Materiał, który "oddycha"
Spokojnie, nie pali się!
Po co wełnie hydrofobizacja?
Rzetelna gwarancja
Dlaczego wełna jest "eko"?


 

Data publikacji: 30 września 2019

Zobacz także

Wełna czy pianka? Zobacz, czym się różnią (fot. URSA, fot. PUR DOM)DACH

Pianka vs wełna

Czym się różnią konkurujące ze sobą materiały do ocieplania poddasza? Które różnice są istotne? Porównujemy parametry techniczne i użytkowe natryskowej pianki PUR i wełny mineralnej.
Ocieplanie pianką natryskową ma wiele zalet użytkowych (fot. HONTER)ROZMOWY

Zgłębiamy ocieplanie pianką

Temat „wełna czy pianka – czym izolować poddasze” to na forach budowlanych przysłowiowy kij w mrowisko. Póki co pianka natryskowa coraz mocniej szturmuje rynek ociepleń. Z ekspertem z firmy Honter rozmawiamy o zaletach tego rozwiązania.
Najpopularniejsza jest wełna szklana (fot. KNAUF INSULATION)DACH

Wełna na poddasze

Wełna mineralna to najpopularniejszy materiał do ocieplania dachu. Ale którą wybrać? Superciepłą, naturalnie brązową, mniej pylącą, a może wystarczy najtańsza?