Nie wiesz? Pytaj! Wiesz? Pomóż!

Miękka woda, dobra woda

Miękka woda jest dobra. I dla nas, i dla naszego domu. O korzyściach płynących ze stosowania zmiękczaczy wody pisano już wielokrotnie. My zapytaliśmy eksperta o techniczne parametry takiej wody, a także o to, jak działają zmiękczacze, które wybrać, jak przygotować się do montażu i z czym musimy się liczyć podczas eksploatacji.  

Zmiękczacze wody uwalniają nas od uciążliwego i szkodliwego kamienia. Miękka woda jest smaczna, dobrze wpływa na stan naszego organizmu, nie pozostawia osadów na urządzeniach i w instalacjach oraz redukuje zużycie środków czyszczących i piorących. Jeśli jest dodatkowo uzdatniana, możemy pić ją prosto z kranu zamiast z kupnych plastikowych butelek.

Te odczuwalne dosłownie na własnej skórze korzyści to jednak nie wszystko. Twarda woda szkodzi bowiem nie tylko nam, ale również naszym domowym instalacjom i urządzeniom, z których na co dzień korzystamy. Ten słynny „kamień” z twardej wody to wytrącające się po podgrzaniu jony wapnia i magnezu. Jony te trafiają do wody deszczowej przy kontakcie z glebą i skałami, następnie wsiąkają w ziemię i stamtąd są wydobywane przez wodociągi lub przez prywatne ujęcia. W takiej formie woda trafia do naszych domów. Co dalej? Widzimy smugi i zacieki na naczyniach, AGD, na powierzchni wanny, kabiny prysznicowej, głowicach natrysków i kranów. To właśnie kamień. Co gorsza, kamień występuje również tam, gdzie go wcale nie widzimy – wewnątrz instalacji. Nie tylko je niszczy, ale też naraża nas na większe koszty ich eksploatacji. Kamień kotłowy powoduje wzrost kosztów energii - zmniejsza sprawność kotła i procesu grzewczego w instalacjach centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. Odłożenie się kamienia o grubości 1 mm na powierzchni wymiennika zmniejsza jego sprawność o ok. 10%, tym samym zwiększa zużycie paliwa o podobną wartość. Szacuje się, że wzrost kosztów eksploatacji urządzeń grzewczych na skutek odkładania się kamienia kotłowego wynosi średnio ok. 20%!

Jak pozbyć się kamienia? Wystarczy zlikwidować jony wapnia i magnezu obecne w wodzie. A jak to zrobić? Instalując odpowiednie urządzenie zmiękczające wodę.
O tym, czy i jak badać wodę, jak przygotować się do instalacji, jakie mamy możliwości i ograniczenia, jak działa samo urządzenie, które wybrać i co czeka nas podczas jego eksploatacji, zapytaliśmy eksperta. Na liczne pytania cierpliwie odpowiedziała Anna Szoka z firmy EcoWater Systems Poland - producenta stacji uzdatniających wodę Aquahome.

Podstawowe pytanie – jak właściwie działa zmiękczacz? Jakie procesy w nim zachodzą?

ASZ: Zmiękczacz wody zawiera specjalne złoże jonowymienne, naładowane jonami sodu. Podczas zmiękczania jonowymiennego, kationy wapnia i magnezu, które są odpowiedzialne za twardość wody, są wymieniane na kationy sodu. Tak więc po zmiękczeniu, woda zawiera jony sodu w ilości podobnej do ilości jonów wapnia i magnezu przed procesem zmiękczania. W zmiękczaczu raz na jakiś czas konieczny jest proces regeneracji – dzieje się to po wyczerpaniu w określonym stopniu pojemności jonowymiennej złoża. Oznacza to brak możliwości dalszej wymiany jonów przez złoże, czyli zmiękczania wody.

I na czym polega taka regeneracja?

ASZ: Na automatycznym przepłukaniu złoża roztworem wody i soli, zwanym solanką. Roztwór ten zawiera duże stężenie jonów sodu, którymi powtórnie ładuje się złoże.

Czy istnieje możliwość, że woda w naszym domu nie wymaga żadnych zabiegów związanych ze zmiękczaniem albo uzdatnianiem? Czy raczej możemy z góry założyć, że jej jakość nie jest taka, jakiej byśmy oczekiwali?

ASZ: Woda w domu może pochodzić z dwóch źródeł – może nim być sieć wodociągowa lub własne ujęcie wody, czyli przydomowa studnia. W obu przypadkach warto kontrolować jakość wody, która wypływa z naszych kranów, aby mieć, pewność, że jej parametry są takie, jakich oczekujemy. Woda wodociągowa zwykle spełnia normy wody pitnej, nie zawsze jednak odpowiada Ci jej smak, zapach lub fakt, że często jest ona twarda, co może nieprzyjemnie wysuszać Twoją skórę, powodować osady oraz kamień kotłowy, niszczący instalacje grzewcze, armaturę łazienkową i AGD mające kontakt z wodą. Z kolei woda z ujęcia własnego najczęściej nie odpowiada normom wody pitnej, ze względu na nadmierne ilości związków takich jak żelazo, mangan, amoniak lub substancje organiczne.

Woda wodociągowa podlega stałej kontroli. Wodociągi dbają o to, aby zawartość znajdujących się w niej pierwiastków i związków nie przekraczała dopuszczalnych norm. Warto jednak wiedzieć, że na jakość wody od momentu, gdy opuszcza ona stację uzdatniania do odbioru w naszych domach, może mieć wpływ wiele różnych czynników. Podczas drogi do odbiorcy uzdatniona woda wodociągowa może ulec wtórnemu zanieczyszczeniu, które objawia się m.in. pogorszeniem jej smaku lub zapachu, intensywnym zabarwieniem lub mętnością. Aby sprawdzić, czy docierająca do naszych kranów woda nie uległa wtórnemu zanieczyszczeniu, zyskać pewność, że możemy pić kranówkę bez obaw lub upewnić się, że woda nie jest na tyle twarda, aby szkodzić np. domowym sprzętom, warto wykonać badanie wody i w miarę potrzeby zastosować odpowiednie urządzania uzdatniające.

Co to znaczy, że woda jest „miękka”? Określają to jakieś parametry, niska zawartość wapnia i magnezu? Jak można to sprawdzić, określić poziom twardości wody w naszym domu? Są jakieś proste testy, poza naocznym stwierdzeniem obecności kamienia w czajniku?

ASZ: Mamy 3 kategorie testów do badania twardości wody:

  1. Paskowe - są to małe paski jednorazowego użytku, które zmieniają kolor, wskazując stężenie określonej substancji chemicznej - w tym przypadku magnezu i wapnia, które powodują twardość wody. Pasek "aktywuje" się, zanurzając go w próbce wody lub trzymając pod strumieniem wody. Po kilku sekundach możesz porównać kolor paska testowego z legendą kolorów, aby odczytać przedział twardości wody według przyjętej skali (najczęściej w stopniach niemieckich - °dH, francuskich - °f  lub mg CaCO3). Paski są podstawowym sposobem na zbadanie składu wody i dają ogólny pogląd na jej skład. Można śmiało wykonywać tego typu testy samodzielnie w domu. Paskowy tester można kupić u dostawców urządzeń do zmiękczania wody lub w hurtowniach chemicznych za kilka złotych.
  2. Kropelkowe – metoda kropelkowa jest bardziej zaawansowana niż test paskowy i pozwala określić stopień twardości wody do 1°wybranej skali. Aby wykonać test, należy do plastikowej, dołączonej do zestawu menzurki, wlać surową wodę. Następne za pomocą kroplomierza dodawać do menzurki po jednej kropli dołączonego odczynnika, który zabarwi wodę na określony w instrukcji kolor, np. zielony. Po każdej kropli należy potrząsać probówką, żeby płyny połączyły się. Operację trzeba powtarzać aż do momentu, gdy płyn w menzurce zmieni kolor na inny, wskazany w instrukcji, np. czerwony. To, ile kropli odczynnika trafiło do menzurki aż woda zmieniła ponownie kolor, równa się stopniom twardości wody w domu. Proste, prawda? Za kropelkowy test zapłacisz kilkadziesiąt złotych.
  3. Laboratoryjne – wykonywanie testu laboratoryjnego wyłącznie w celu zbadania twardości wody mija się z celem. Takie badanie zaleca się przy wodzie z własnego ujęcia, nie przy wodzie wodociągowej. Wiele gospodarstw domowych korzysta z własnych ujęć wodnych. Jakość wody studziennej zależy od kilku czynników – m.in. od ukształtowania terenu, głębokości zalegania warstwy wodonośnej oraz od rodzaju gruntu. Ocena jakości wody ze studni jedynie na podstawie walorów smakowych, zapachowych czy wizualnych jest niewystarczająca. Nieuzdatniona woda, która pochodzi ze studni może zawierać bowiem wiele szkodliwych substancji, które nie wpływają bezpośrednio na jej wygląd, smak czy zapach. Dzięki zaawansowanym metodom laboratoryjnym można przy okazji jednego badania sprawić poziom wielu szkodliwych związków. Najlepiej zbadać wodę w laboratorium Sanepidu  lub innym laboratorium, które posiada uprawnienia do badania wody pitnej. Takie badanie jest odpłatne. Nie trzeba badać wszystkich parametrów. Wystarczy, że zleci się zbadanie tych wymienionych poniżej:
  • bakterie grupy coli i fekalne
  • twardość ogólna
  • żelazo
  • mangan
  • amoniak
  • azotyny
  • chlorki
  • siarczany
  • odczyn pH
  • utlenialność
  • przewodnictwo
  • barwa
  • mętność
  • zapach

Zapytaj w laboratorium, jak powinieneś pobrać próbkę wody, aby badanie było wiarygodne. Często takie informacje są umieszczane na stronach internetowych Sanepidu.

A co, jeśli okaże się, że woda może nie jest idealna, ale jednak dość miękka, za to np. mocno zażelaziona?

ASZ: To bardzo prawdopodobne, bo po twardości, żelazo jest najczęstszym problemem występującym w wodzie studziennej. Żelazo niszczy instalacje wodne, wpływa na pogorszenie smaku i zapachu napojów, zostawia rdzawe plamy w kuchni, łazience, a nawet na praniu. Nie jest też obojętne dla skóry i zdrowia, zwłaszcza dzieci. Żelazo jest niełatwe w usunięciu, ale przy zastosowaniu odpowiedniej technologii, można sprowadzić jego zawartość w wodzie do zadowalającego poziomu. Usunięcie żelaza z wody jest możliwe dzięki filtrom odżelaziającym lub multifunkcyjnym ze specjalnie skomponowanym złożem.

W jaki sposób działają te urządzenia?

ASZ: Najprościej rzecz ujmując, żelaza można pozbyć się z wody w 3 krokach:

  1. Najpierw napowietrzyć wodę, aby uzyskać żelazo trójwartościowe, które wytrąca się w formie osadu;
  2. Zatrzymać osady z żelaza na powierzchni złoża wewnątrz odżelaziacza;
  3. Wypłukać złoże z osadów.

W gamie stacji Aquahome do uzdatniania wody studziennej służy urządzenie Aquamix-N, które usuwa z wody nie tylko żelazo, ale także mangan, twardość, amoniak oraz substancje organiczne.

Skoro już mówimy o testach - czy decydując się na instalację urządzenia zmiękczającego powinniśmy wykonać badanie wody na obecność określonych pierwiastków?

ASZ: W przypadku wody wodociągowej trzeba wiedzieć tylko, jaka jest twardość wody lecącej z kranów. Najlepiej wykonać wspomniany test paskowy lub kropelkowy, żeby uzyskać dokładny wynik. W przypadku wody z własnego ujęcia, która jest zupełnie innym medium, niż woda wodociągowa, należy koniecznie wykonać badanie w laboratorium na obecność zanieczyszczeń wspomnianych wyżej. Stacja uzdatniająca do wody studziennej wymaga dokładniejszego sprawdzenia i użycia złoża uzdatniającego dostosowanego do konkretnego przypadku.

Teraz trochę o samej miękkiej wodzie. Powiedz, czy nie ma obawy, że wyjałowimy swój organizm z tych potrzebnych w sumie pierwiastków, czyli wapnia i magnezu?

ASZ: Odpowiedź znajdziesz znowu na naszym filmie (zobacz film). Generalnie jony wapnia i magnezu w wodzie twardej są słabo przyswajalne przez organizm i tak naprawdę pobieramy je z pożywienia, a nie z wody. Aby przyjąć dzienną dawkę obu pierwiastków z wody, trzeba byłoby wypić… 300 szklanek wody twardej. Ich usunięcie z wody łatwo nadrobić choćby garścią parmezanu.

A czy z kolei w wodzie, na skutek kontaktu z solą tabletkowaną, nie ma zbyt dużo sodu?

ASZ: Regeneracja polega na automatycznym przepłukaniu złoża roztworem wody i soli, zwanym solanką. Roztwór ten zawiera duże stężenie jonów sodu, którymi powtórnie ładuje się złoże. Zawartość sodu w wodzie zmiękczonej nie przekracza dopuszczalnej normy wody pitnej. Jedynie osoby z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą i innymi schorzeniami, przy których należy stosować dietę bezsolną, powinny pamiętać, że zmiękczona woda zawierać będzie większą ilość sodu niż woda twarda. 

  • Zmiękczając każdy 1 stopień niemiecki twardości, dodajemy ok. 8,2 mg sodu na 1 litr wody. Osoby, które stosują dietę bezsolną muszą to uwzględnić przy obliczaniu dziennego spożycia soli. Jak to obliczyć? Na przykład, jeśli twardość naszej wody wynosi 18 stopni niemieckich, a wyregulowana twardość po zmiękczaczu 4 stopnie niemieckie, to oznacza, że zmiękczamy 14 stopni niemieckich. W konsekwencji zwiększamy ilość sodu o 114,8 mg w 1 litrze wody.

Warto zaznaczyć, że wypijając dziennie 3 litry wody, spożywamy 344,4 mg sodu, co odpowiada ok. 0,87 g soli kuchennej. To tyle soli, ile znajduje się w 1 kromce białego pieczywa.

Oprócz sodu, wapnia i magnezu, pozostały skład wody nie ulega zmianie. Warto zaznaczyć, że reakcja zmiękczania jest całkowicie odmienną reakcją niż demineralizacja wody w systemach odwróconej osmozy, gdzie wodę pozbawia się wszystkich minerałów i substancji w niej rozpuszczonych, sprowadzając jej skład chemiczny blisko H2O. Woda po zmiękczeniu nadal zawiera sporo minerałów i pozostawia tak zwaną suchą pozostałość po odparowaniu. W związku z tym woda zmiękczona może pozostawiać osady na elementach typu bateria łazienkowa czy kabina prysznicowa. Są to jednak łatwe do usunięcia osady, w przeciwieństwie do osadów z kamienia, które są najbardziej uciążliwe ze względu na ich twardość i mocne przyleganie do powierzchni.

Czy nasze domowe sprzęty nie „zgłupieją” od zbyt miękkiej wody? Są projektowane na wodę o pewnym stopniu twardości, wyposażane we własne małe filtry, w przypadku żelazek w instrukcji wprost jest napisane, żeby nie wlewać wody filtrowanej, tylko prosto z kranu.

ASZ: Zmiękczanie wody niesie za sobą wiele korzyści, natomiast należy pamiętać, że woda zmiękczona jest zupełnie innym medium niż woda twarda, dlatego powiemy Ci, jak postępować z miękką wodą oraz gdzie nie powinno się jej stosować. Przede wszystkim woda zmiękczona bardziej się pieni. Dlatego należy używać mniejszych ilości detergentów. Na przykład stosowanie takiej samej ilości płynu do prania do wody miękkiej, jaką stosowało się do wody twardej, może skutkować tym, że płyn nie zostanie całkowicie wypłukany z tkaniny. Podobnie jest w przypadku zmywarek do naczyń – zwykle istnieje konieczność wymiany multifunkcyjnych tabletek piorących na tradycyjny proszek do zmywarek. Miękka woda jest bardziej agresywna niż woda twarda, dlatego nie wszędzie powinno się ją stosować. Należy być ostrożnym w przypadku styczności miękkiej wody z metalami kolorowymi. Szczególną uwagę należy zwrócić na materiały instalacyjne i elementy niektórych urządzeń.

Nie można stosować całkowicie miękkiej wody w następujących przypadkach:

  • gdy instalacja wody użytkowej jest wykonana z miedzi,
  • kiedy w domu znajdują się urządzenia, których producenci zakazują używania wody całkowicie zmiękczonej, np. żelazka.

Nie bez powodu urządzenia Aquahome wyposażone są w by-pass z regulacją twardości wody, tak, aby móc dostosować twardość wody po zmiękczaczu do wymogów instalacji hydraulicznej i innych urządzeń znajdujących się w domu.

Wreszcie kwestie techniczne. Jakie warunki muszą być spełnione, aby móc zmiękczacz zamontować? Wiem już, że urządzenie instaluje się na głównym przyłączu wody zimnej, wymaga się dostępu do gniazda elektrycznego oraz odpływu do kanalizacji. Na pewno nie ma problemu, jeśli przewidzimy to już na etapie projektu czy wczesnej budowy. Ale w istniejącym domu? Jeśli np. główne przyłącze wody jest w garażu, tam jedyną kanalizacją jest korytko odwadniające po przeciwległej stronie, a prąd na jeszcze innej ścianie?

ASZ: Tak, do montażu konieczne są 3 elementy: gniazdko elektryczne, odpływ do kanalizacji, aby móc pozbyć się popłuczyn po regeneracji oraz główne przyłącze wody zimnej. Zmiękczacz rzeczywiście najłatwiej zamontować na etapie budowy domu ale już stojący dom również może wzbogacić się o urządzenie do uzdatniania. Miejsce montażu dobiera specjalista i to on sugeruje, jakie rozwiązanie jest najlepsze. Oczywiście im mniej przeróbek, tym lepiej, dlatego nieraz korzysta się z dodatkowego wyposażenia, np. gumowych węży, które dają dodatkowe, cenne centymetry. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji :) Ograniczeniem może być co najwyżej powierzchnia pod montaż – jeśli jest naprawdę ciasno, wówczas wybiera się po prostu mniejsze urządzenie, które zmieści się np. pod wiszącym kotłem.

To ile taki zmiękczacz zajmuje miejsca? I czy możemy postawić go np. na półce powieszonej na ścianie?

ASZ: To ile zmiękczacz zajmie miejsca, zależy od wybranego modelu. Są takie, które mieszczą się w szafce łazienkowej lub kuchennej (Aquahome FIT), pod kotłem wiszącym (Aquahome Compact), większe są modele o wyższej wydajności (Aquahome 20-N, Aquahome 30-N, Aquahome Duo). Wysokość naszych zmiękczaczy waha się od 65 cm do 109 cm, głębokość to około 50 cm. Jeśli wymaga tego miejsce montażu, to tak - stację zmiękczającą można ustawić na wysokości.

 Aquahome 20, 30, Fit, Compact 

Który zmiękczacz jest lepszy – z filtrem węglowym czy bez? Od czego zależy wybór? Czy obecność filtra sprawia, że np. samo zmiękczanie wody wymaga częstszego serwisowania? Sprawność jest gorsza? Czy wszystko działa tak samo, tylko dodatkowo filtrujemy wodę pitną?

ASZ: Urządzenie 2 w 1, które filtruje i zmiękcza wodę jednocześnie, to duża wygoda, ponieważ łączy w sobie funkcje dwóch urządzeń sprzedawanych osobno – zmiękczacza do wody użytkowej i filtra węglowego do oczyszczania wody pitnej. Jak każde urządzenie 2 w 1, jest to pewien kompromis. Jako że część przestrzeni wewnątrz zmiękczacza jest przeznaczona na węgiel aktywny, w butli zmieści się mniej żywicy jonowymiennej, więc stacja zmiękczy między regeneracjami mniej wody, niż np. najwydajniejszy model Aquahome 30-N, przeznaczony dla domów wielorodzinnych. Jeśli chcemy zostać przy stosunkowo niewielkich gabarytach urządzenia, taki kompromis jest nieunikniony, jednak nadal zapewnia wysoką wydajność zmiękczacza. Nasze urządzenie Aquahome Duo, zbudowane na bazie Aquahome 30-N działa bezobsługowo i jego sprawność wyliczono na kilka do kilkunastu lat, w zależności od wyjściowej jakości wody. 

Co na tym urządzeniu trzeba zaprogramować? Co musimy określić poza twardością wody? Zużycie wody, godziny intensywniejszego korzystania?

ASZ: Prawidłowe ustawienie parametrów wyjściowych na urządzeniu, czyli tzw. pierwsze uruchomienie, jest konieczne do prawidłowej pracy stacji. Pierwszy krok po zakupie, czyli montaż stacji można wykonać samodzielnie, natomiast krok drugi, czyli właśnie pierwsze uruchomienie, to zadanie dla wykwalifikowanych serwisantów.

 Aquahome 30N

Jeśli w miejscu, w którym klient kupił zmiękczacz nie zaproponowano mu pierwszego uruchomienia, można samodzielnie zlecić uruchomienie korzystając z formularza na stronie aquahome.pl/uruchomienie.

Jakie są nasze obowiązki jako użytkowników? Coś powinniśmy sprawdzać, podłączać, uzupełniać, czyścić? Czy sami mamy o tym pamiętać, czy urządzenie „przypomni” nam o tym jakimś sygnałem?

ASZ: Stacje są praktycznie bezobsługowe. Zmiękczają wodę bez ingerencji użytkownika, a okresowa regeneracja uruchamia się automatycznie w optymalnym momencie. Pamiętać należy jedynie o dosypywaniu soli tabletkowanej która jest konieczna do regeneracji. Zwykle tę czynność wykonuje się co kilka tygodni. Wyższe modele stacji zmiękczających zawczasu przypominają o dosypaniu soli za pomocą świecącej się diody.

A skąd brać sól do zmiękczacza? I co się stanie, kiedy zagapimy się i zabraknie nam soli?

ASZ: Sól tabletkowana jest dostępna w marketach budowlanych i hurtowniach chemicznych. Jeśli w zmiękczaczu zabraknie soli, urządzenie nie zregeneruje się, czyli nie wypłucze na czas złoża wewnątrz stacji. Wówczas zdolność zmiękczania wody zaniknie do czasu, aż w zmiękczaczu znajdzie się sól. Woda będzie więc wciąż płynęła przez zmiękczacz, ale nie będzie zmiękczana.

Ile urządzenie zużywa prądu?

ASZ: Urządzenie musi być stale podłączone do prądu ale mimo to zużywa minimalne ilości tego medium - około 2 kWh/m-c, czyli za jakieś 2 PLN… 

Co się stanie, kiedy zabraknie prądu?

ASZ: Jeżeli nastąpi przerwa w zasilaniu elektrycznym, wyświetlacz wyłączy się, ale mikroprocesor podtrzymuje funkcje przez kilka godzin. Kiedy zasilanie elektryczne zostanie przywrócone, należy sprawdzić i wyregulować czas, w przypadku gdy wyświetlona na ekranie godzina mruga lub jest niewłaściwa.

Kiedy przez dłuższy czas nie używamy zmiękczacza, np. wyjeżdżamy na urlop – czy nie gromadzą się w nim złogi nieświeżej wody?

ASZ: Urządzenie ma zaprogramowaną automatyczną regenerację w przypadku braku poboru wody przez dłuższy czas, np. podczas wakacji. Zapobiega to ewentualnemu namnażaniu się bakterii podczas długiej nieobecności w domu. Po zakończonej regeneracji w zbiorniku soli nie zalega woda, ponieważ napełnianie zbiornika soli to pierwsza, a nie ostatnia (jak w konwencjonalnych zmiękczaczach dostępnych na rynku) faza regeneracji. Dzięki temu jest mniejsze ryzyko powstania złogu solnego.

Czy urządzenie nie osłabia ciśnienia wody w kranach? I czy są jakieś wymagania w zakresie minimalnego i maksymalnego ciśnienia roboczego?

ASZ: Zakres ciśnień roboczych dla stacji uzdatniających Aquahome to 1,4 – 8,0, a w przypadku Aquahome Duo 1,3-8,5. Dobrze dobrane i zamontowane urządzenie nie powinno znacznie wpływać na ciśnienie wody w kranach.

Na jakiej podstawie dobiera się przepustowość zmiękczacza?

ASZ: W przypadku wody wodociągowej stację dobiera się według powierzchni lokalu, zużycia wody oraz jakości wody wyjściowej. Generalnie im większa stacja, tym większa wydajność pomiędzy regeneracjami. Nie ma sensu montować najwydajniejszego urządzenia Aquahome 30-N w małym mieszkaniu z 2 mieszkańcami. Duże stacje są dla dużych domów, małe stacje w zupełności wystarczą do mieszkania lub niewielkiego domku. Woda studzienna zawsze wymaga indywidualnego podejścia do tematu.

Jeśli mamy dużą rodzinę i wszyscy kąpią się w miarę o jednakowej porze – czy może się zdarzyć, że jednak ta przepustowość będzie za mała i komuś miękkiej wody zabraknie? Jak długo trwa regeneracja?

ASZ: Regeneracja trwa ok. 2h i fabrycznie jest ustawiona na godziny nocne. Można to oczywiście zmienić. W trakcie regeneracji woda przepływa przez zmiękczacz, ale nie jest zmiękczana. Do kranów trafia wówczas woda twarda. Jeśli wszyscy biorą kąpiel podczas regeneracji, nikt nie będzie miał miękkiej wody :) Najlepiej podczas pierwszego uruchomienia poinformować serwisanta o indywidualnych potrzebach, optymalnie dostosuje ustawienia.

Na czym polega i jak często jest wymagane serwisowanie? Głowice Waszych urządzeń mają znacznie mniej części niż te konkurencyjnych firm, czy ma to przełożenie na mniejszą awaryjność?

ASZ: Serwisowanie zależy od rodzaju usterki. Może pojawić się złóg solny, którego użytkownik nie może się pozbyć samodzielnie (zwykle wystarczy podnieść górną klapę stacji rozbić złóg np. kijem od szczotki), przez przypadek zostają zmienione wyjściowe parametry wody (nie powinno się zmieniać parametrów ustawionych przez serwisanta podczas pierwszego uruchomienia), w skrajnych przypadkach może pojawić się przeciek. Wówczas należy zgłosić usterkę w serwisie (aquahome.pl/serwisowanie) i oczekiwać pomocy od fachowca.

Masz rację, fakt, że nasza głowica składa się z dużo mniejszej liczby części niż u konkurencji, minimalizuje ryzyko awarii głowicy zmiękczacza, która jest „sercem” całego urządzenia. Aby mieć pewność, że z urządzeniem jest wszystko ok i aby utrzymać gwarancję, zalecamy coroczne przeglądy techniczne.

Masz dla nas na zakończenie jakieś praktyczne zalecenia?

ASZ: Przed wyborem modelu Aquahome dla siebie, na pewno warto wykonać podstawowe lub dokładne badanie wody i z wynikami zgłosić się do firmy dystrybuującej stacje Aquahome. Takich punktów jest kilkaset na terenie całej Polski i z pewnością doradzą, który produkt będzie najlepszy (lista dostępna TUTAJ). A wybierając zmiękczacz w ogóle, na pewno warto postawić na solidne urządzenie wykonane z trwałych materiałów, oszczędne w eksploatacji i doceniane na rynku. Te 3 cechy decydują o tym, czy kupuje się wysokiej jakości produkt, którego użytkowanie będzie w przyszłości przyjemnością, czy udręką.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę :)


Moim gościem była Anna Szoka z firmy EcoWater Systems Poland - producenta stacji uzdatniających wodę Aquahome. Więcej o stacjach zmiękczania i uzdatniania wody na stronie aquahome.pl oraz na profilu FB

Data publikacji: 30 marca 2018

Zobacz także

fot. SIMESAKTUALNOŚCI BRANŻOWE

Świecąca cegła

Ręcznie odlewaną z trawionego szkła oprawę BRICK LIGHT ze zintegrowanym oświetleniem LED po prostu wmurowuje się w ceglaną elewację.
fot. REYNAERSAKTUALNOŚCI BRANŻOWE

BILT - zeroenergetyczny mikrodom modułowy

Samowystarczalność energetyczna i łatwość modyfikacji. Zbudowany w dwa miesiące dom zwyciężył w organizowanym od 20 lat konkursie organizowanym przez belgijski oddział firmy Reynaers Aluminium.
fot. PREFAAKTUALNOŚCI BRANŻOWE

Dom w stylu PREFA

Zastanawiasz się nad wykończeniem dachu lub elewacji nowoczesną blachą aluminiową? Firma PREFA oferuje bezpłatny fotomontaż, w którym wkomponowuje w zdjęcie Twojego domu wybrany rodzaj pokrycia. Sprawdź!