Nie wiesz? Pytaj! Wiesz? Pomóż!

Ściany z betonu komórkowego - na co uważać

Błędne podejście fachowców czasami widać już po pierwszych przymiarkach murarskich - złe narzędzia, niechlujstwo czy brak kontroli postępujących prac.

Beton komórkowy jest materiałem niezwykle czystym. Łatwo prowadzić tu budowę wzorową, elementy są duże, jasne, zaprawa klejowa nie chlapie jak tradycjna, naprawdę, do momentu wykonywania elementów żelbetowych właściwie nic nie ma prawa się brudzić. To powinno być pierwsze kryterium oceny pracowników - czy dbają o czystość. Pozostałe wymagają chwilowej obserwacji ich pracy i zerknięcia na to, co już zostało zrobione. Im szybciej - tym łatwiej interweniować w razie potrzeby.

Pierwsza warstwa muru - na grubej zaprawie

Choć ściany muruje się na zaprawie cienkowarstwowej, ta pierwsza warstwa zawsze musi opierać się na warstwie grubej. To niezbędne do prawidłowego wypoziomowania. Nawet najrówniejszy fundament nie jest bowiem idealnie gładki - a cienka spoina ma zaledwie 3-5 mm grubości. Wypoziomowanie bazowej warstwy muru jest warunkiem koniecznym do późniejszego utrzymania pionu całej ściany. Dlatego warto też przy okazji przyłożyć poziomnicę do górnej powierzchni bloczków i sprawdzić, czy jest równa.

Cienkie spoiny - gładko i równomiernie

Ten problem w zasadzie rozwiązuje się sam, o ile tylko murarze korzystają z odpowiedniej kielni. To specjalna ząbkowana kielnia z podajnikiem, którą prowadzi się wzdłuż linii muru. Ilość zaprawy wydostającej się z podajnika jest regulowana tak, że nie sposób nałożyć jej za grubo. Trzeba tylko sprawdzić, czy na pewno pokrywa całą powierzchnię bloczków. Szerokość kielni musi być taka sama, jak grubość ściany. Jeśli w budynku mają być ściany o różnych grubościach - na przykład zewnętrzne 42 cm, a wewnętrzne 36 i 12 cm - to warto się upewnić, czy murarze mają wszystkie trzy rozmiary kielni. Dobrze byłoby też spojrzeć, w jaki sposób stawiają kolejne bloczki. Nawet prawidłowo rozłożoną zaprawę można bowiem wtedy zepsuć. Bloczki trzeba dostawiać z góry, wsuwając po powierzchni bocznej sąsiedniego elementu i stawiając od razu w odpowiednim miejscu. Nie wolno przesuwać bloczków po poziomej powierzchni muru, bo zaprawa "zmarszczy się", wciśnie w spoinę pionową. Gdy tak się stanie - trzeba bloczek ponownie zdjąć, oczyścić, nałożyć nową porcję zaprawy i ustawić element poprawnie.

Ważne - spoiny w strefach podokiennych koniecznie należy zbroić! Zbrojenie spoin

Odpowiednie narzędzia - żeby nie uszkodzić kruchego materiału

Piły, rylce do bruzd czy dłuta to narzędzia uniwersalne na każdej budowie i tego nikt przecież nie będzie oglądał ani oceniał. Największym zagrożeniem dla bloczków z betonu komórkowego jest natomiast zwykły murarski młotek. Podczas poziomowania elementów murarze opukują lekko górną powierzchnię bloczków, ustawiając je idealnie poziomo. Przeznaczonym do tego narzędziem jest młotek gumowy - wystarczająco twardy, żeby o milimetr wbić bloczek w zaprawę, ale bezpieczny dla jego struktury. Użycie zwykłego młotka nie da się ukryć - w elementach pozostają wgłębienia. Takiej warstwy nie trzeba rozbierać, bloczki nie tracą przez to swoich parametrów, ale na pewno w tych miejscach dojdzie do zakłócenia ciągłości spoiny. Warto zwrócić na to uwagę jak najwcześniej, żeby w kolejnych rzędach już się ten błąd nie powtarzał.

 

Zobacz także

Idealnie równe, ekologiczne i bardzo mocne - to tylko kilka z zalet wapienno-piaskowych bloczków (fot. KMR)ŚCIANY

Zalety silikatów

Są całkowicie naturalne i ekologiczne, a do tego gładkie, nienasiąkliwe, mocne i nie rozwija się na nich pleśń.
Struktura przypominająca pumeks - mała gęstość i ciężar, duża izolacyjność (fot. SOLBET)ŚCIANY

ABK - co to jest?

Autoklawizowany beton komórkowy jest najpopularniejszym obecnie materiałem murowym. Czemu to zawdzięcza? I co tak naprawdę kryje się w jego strukturze?
Lubimy ceramikę tylko za to, że jest czerwona...? (fot. KMR)ŚCIANY

Ściany z pustaków ceramicznych

Dlaczego projektuje się domy z ceramiki? Bo ludzie lubią. A dlaczego ludzie je lubią? Może z sentymentu.